18 luty 2005, Konin

To była naprawdę niesamowita chwila! Dostaliśmy od Saurona propozycję zagrania przed Harlemem! Bardzo nas to ucieszyło ale i trochę stremowało...:) Był to koncert w klubie "Music City Club" w Koninie połączony z degustacją jakieś wódki!
Przyjechaliśmy na miejsce bardzo wcześnie - klub jeszcze nie był otwarty. Mieliśmy dużo czasu na przygotowania. Gdzieś około godzinkę później przyjechał Harlem. I muszę powiedzieć, że są to naprawdę mili i fajni ludzie! Bardzo nam pomogli. Pozwolili nam zagrać na ich bębnach! To naprawdę niespotykane...

Nasz koncert wspominam bardzo fajnie - daliśmy z siebie wszystko. Pamiętam dwóch panów, którzy byli bardzo zaskoczeni Easy Livin' Uriah Heep w wykonaniu kobiety...:)

Po koncercie nawiązaliśmy znajomość z Jackiem - Alegornem (którego chciałem pozdrowić!). To właśnie Jacek w późniejszym czasie sprowadzi nas do Słupcy.

Harlem zagrał bardzo fajny koncert, a Ania miała okazję pośpiewać z Nimi na scenie Knockin' On Heavens Door!!!
Może frekwencja na całej imprezie nie była imponująca, a sam klub to nie jest wymarzone miejsce na taką imprezę jak koncert rockowy, ale wytworzyła się naprawdę fajna magiczna atmosfera!

Bartek


© Horda.pl