9 lipiec 2005, Wąbrzeźno

Jechaliśmy na koncert bez Darka. Darek musiał zostać dłużej w pracy i miał dojechać do nas później. Niestety okazało się że był to już drugi koncert który musieliśmy zagrać bez Darka... ale po kolei.

Na miejsce koncertu dojechaliśmy autobusem. Jechaliśmy razem z zespołem WWW (pozdrowionka dla wszystkich braci!). Razem z nami jechał także... Adam Sobota! - jeszcze nie w roli naszego basisty... ..ale już wkrótce!

Ostatni fragment podróży to dojazd na miejsce koncertu aleją pośród drzew! Wtedy naszym oczom ukazuje się super widok: fajna muszla koncertowa a zaraz za nią jezioro! To był naprawdę super widok!

Przyjechaliśmy dosyć wcześnie - jeszcze nic się nie zaczęło. I teraz zaczęła się nasza nerwówka - ciągłe oczekiwanie, czy Darek dojedzie, czy nie...

Ja byłem troche chory i każdy czuł się generalnie nie najlepiej... Znowu zagraliśmy tylko jako trio - bez basu.
Na szczęście okazało się że koncert udał się całkiem fajnie! Byliśmy zlani potem! Nie graliśmy długo - jakieś 8-9 kawałków - ale było dobitnie!

Pamiętam na koniec, kiedy już siedzieliśmy w autobusie, ludzie dziękowali nam za fajny koncert.

Pozdrowionka dla wszystkich! Mam nadzieje że się jeszcze spotkamy!
Bartek


© Horda.pl